Archiwum kategorii: Bez kategorii

Śpiewaj ogrody.

        „Śpiewaj ogrody, których nie znasz, serce moje, jak w szklane         naczynia wlane ogrody, jasne, nieosiągalne”            Brzmi fascynująco, na pierwszy rzut oka niepoprawnie, gramatycznie oraz znaczeniowo, ale pociągająco przecież. Winny Jastrun – przetłumaczył tak właśnie: (SINGE die Gärten, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 5 komentarzy

Powrót do przeszłości.

Zapomniane ale nadal na półkach: Porwanie Baltazara Gąbki: 50 tyś. nakładu. Podróż za jeden uśmiech. Nasza Księgarnia: 30 tyś. nakładu. O dwóch takich co ukradli księżyc. Iskry 1961r. 30 tyś. nakładu. Przekleństwo złota. 40 zł. Nakład 130 tyś. egz. Tajemnica … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 4 komentarze

Brodski Zły.

       Literacko bardzo dobry czas, czyli czas bez książki głównej, czytanej obowiązkowo, niejako z przymusu, żeby coś stwierdzić albo czemuś zaprzeczyć. Czas na dokańczanie, zamykanie pozycji otwartych wcześniej, z różnych powodów odsuniętych. Ale też czas, żeby zabrać się za pozycje … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Ręka Opatrzności.

          Mankell ma raka o czym poinformował oficjalnie. Walkę z chorobą zamierza opisywać w gazecie. Nie wiadomo co kiedy i komu i pisane. Bułkę najlepiej zjeść od razu, nie odkładać na później, aż stanie się czerstwa, kochać mocno, spać mało. … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Czarne.

       Są światy literackie nieodkryte, grupy adorujące się wzajemnie, nisze doskonale zapełnione, dokarmiane przez fanów. W rzeczywistości science fiction istnieją pułapy niedościgłe ale też piwniczne, klasyczne już powieści grozy oraz mrzonki grafomanów – tych ostatnich zatrzęsienie. Gdzie jest „Czarne” w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz

Marai Sandor.

            Mam wrażenie, że wszyscy wokół szepczą, szeptają czy jakoś tak, w każdym razie słyszę od jakiegoś czasu: Sandor Marai. Nie miałem tak z Imre Kerteszem, nie miałem w ogóle z Kerteszem za wiele do czynienia, poza krótkim epizodem w … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz

Kłopot z Myśliwskim.

              Kłopot mam z książką Myśliwskiego ostatnią; bezpiecznie byłoby się odsunąć i nie zauważyć, że jest, ale jak już gdzieś o niej wspomniałem, to się niejako naznaczyłem i poczułem w obowiązku, dwukrotnego laureata Nike zrecenzować, albo żeby nie nadużywać … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Nesbo manipuluje Policją.

         A już miałem sobie odpuścić pisanie o „Policji” Nesbo, potraktować go zwyczajowo, docenić, polubić, spędzić ten czas z Harrym Hole jak zawsze w dobrej atmosferze. Bo wszyscy nagle zaczęli zachwycać się Policją, co mnie nie dziwi, bo jest czym, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

2013 do piachu.

             Podsumowania są nudne. Lepiej byłoby poczytać „Policję”, bo Nesbo jest jak narkotyk, łączy w sobie smak lukrecji, dym z papierosów i perwersyjne motywy z piosenek The Smiths. A jednak wróciłem do stycznia i obejrzałem się za siebie, choć przeszłość … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Pilch drugi.

       Nie czytałem złej recenzji, nie znalazłem kapryśnych komentarzy, czyli zgodnie z planem, Pilchowy „Drugi dziennik” zasiadł wygodnie w świadomości przeciętnego intelektualisty jako pozycja niepodważalnie cenna. Czy tak jest naprawdę, czy Pilch już stanął tak mocno, że ciężko go ruszyć, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz