Archiwum kategorii: Bez kategorii

Czerwony golem.

            Moda na fantasy nieodmiennie doprowadza mnie do refleksji, że jeśli już jest, to tylko po to, żeby młodzież nauczyła się dobrze czytać. Praktyczne zastosowanie tej literatury sprowadza się także do tego, że dzieci łatwo wchodzą w rolę twórców pokątnej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz

Blog.

Z przekory zażyczyłem sobie książkę „Blog. Pisz. Kreuj. Zarabiaj”. Tomek (nie Tomasz) Tomczyk, znany jako Kominek, autor kilku blogów, wydał swoją drugą książkę; pierwszej nie dostałem w prezencie, więc nic o niej nie wiem, choć jako autor bloga powinienem, może? … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Złe, złe, złe.

        Nie ma czasu na czytanie. Nie ma czasu na czytanie niepotrzebne. Kiedyś nie było tylu książek, jeśli były to w bibliotece, do której chodziło się dwa razy w tygodniu, najczęściej w pochmurne, ponure dni – tam zawsze było dużo … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz

W Himalajach.

                    W podróż zabieram książki. Co najmniej trzy papierowe oraz Kindla. Teraz dorzuciłem jeszcze audiobooka. Najgorsze co się może zdarzyć w podróży to przeczytanie wszystkiego w połowie drogi. Tym razem warunków do czytania nie było zbyt wiele – samoloty, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz

Murakami powraca.

              Jak wiadomo Murakami nie jest moim ulubionym pisarzem – powiem więcej: to pisarz, który potrafi mnie zirytować, a irytacja spowodowana jest nie nieudolnością ale zaprzepaszczaniem możliwości. Warsztatowo nienaganny, pomysłowy, konsekwentny stylowo a jednak dla mnie pęknięty, niedokończony, jakby … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Masłowska o jedzeniu, Krajewski we Wrocławiu.

       Rozczarowanie miłe i rozczarowanie.           To najpierw to drugie – książka Drotkiewicz czy Masłowskiej, kto jest kierowcą a kto autem, kto prowadzi a kto ucieka? Masłowska dała nazwisko, jej czcionka na okładce jest większa ale przecież to Agnieszka zadaje … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | 2 komentarze

Sekrety archiwów XX wieku. Alain Decaux.

         Przyznam, że trochę się wahałem, czy przyjąć książkę, czy zgodzić się na jej przesłanie, czy skusić się na książkę historyczną – staram się korzystać z propozycji wydawnictw, żeby o książce  napisać, ale zawsze świadomie wybieram  pozycje, o których wiem, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Tajemnica Caravaggia. Tilman Rohrig.

                 Zastanawiałem się od kiedy Caravaggio stał się jednym z moich ulubionych malarzy, bo przecież takich mieć trzeba, a jeśli nie macie to zawsze mogę cos zaproponować. Jeżdżąc po Europie tanimi liniami, tymi Ryanairami czy Wizzairami, starałem się wykorzystać … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Cud i moda na Karpowicza.

„Cud” czyta się jak zapowiedź „Ości”, jak wprawkę pod „Ości”, jej (książki) młodszą siostrę, rodzoną, ale jeszcze nie do końca udaną. Mamy tu wszystkie grzechy Ignacego poplątane z jego zaletami, stylem perwersyjnie-fantazyjnym, mamrotaniem niepotrzebnym zamiast popychania akcji gdziekolwiek, zdaniami – … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Dodaj komentarz

Milcz nawet po śmierci.

       Recepta na napisanie dobrego kryminału jest identyczna jak na dobrą literaturę: po prostu trzeba umieć pisać. Zagmatwanie intrygi nie świadczy o talencie opowiadacza – czytelnik nie znosi gubić się w zawiłościach akcji, mylić postaci, tracić wątek – chcemy czytelnej … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Jeden komentarz