Archiwa tagu: Dehnel

Ale z naszymi umarłymi. Jacek Dehnel

Jacek Dehnel oparł swoją powieść na bardzo modnym ostatnio motywie „zombie”. Kim są ci nie do końca umarli ludzie, żywiący się ludzkim mięsem i wyżerający nam mózgi? Po lekturze Dehnela dostrzegamy, jak bardzo to konsumowanie mózgów jest niebezpieczne dla wszystkich … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii książki | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Dehnela rok chrystusowy.

Jak już gdzieś pisałem, trzy dzienniki pisarzy komentowano u schyłku poprzedniego roku, otóż: Siemiona, Twardocha i Dehnela, znęcając się generalnie nad ich autorami, najmniej nad Siemionem, bo może mniej znany, najbardziej nad Twardochem, bo najbogatszy. Twardocha zaliczyłem, Siemiona odpuściłem, Dehnela … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Helclów tajemnica.

Miłośnikiem prozy Jacka Dehnela nie jestem, czego żałuję, ale niestety, poza fragmentami „Lali”, nie przemawia do mnie ten sposób opowiadania, jakoś nie potrafię „zaskoczyć”, czy wciągnąć się chociażby, rozsmakować tym bardziej. Za to wielbicielem i sympatykiem jestem stylu Pana Jacka, … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano , , | Dodaj komentarz

Jacek Dehnel.

Dehnela lubię. Nie powiem, że literacko zachwyca mnie, że biega po moich ścieżkach, nadąża w czasie długich wybiegań, dotrzymuje kroku, że możemy razem rozmawiać przez cały dystans, ale generalnie trenować razem byłoby mi z nim lepiej niż na przykład z … Czytaj dalej

Zaszufladkowano do kategorii Bez kategorii | Otagowano | Jeden komentarz