Wisława Szymborska

„Ludzie na moście” cieniutki, biały tomik z 1986r, cena 120 zł, wydany jeszcze przed Noblem, kupiony przypadkiem bo nigdy nie byłem miłośnikiem tej poezji, zawsze Szymborska była mitem, poetką podziwianą ale owianą jakąś tajemnicą; mnie te wiersze nigdy nie ruszały, są proste, wydumane i gdyby średnio inteligentny człowiek siedział przez miesiąc nad jednym wierszem to też by tak umiał, a głębi i tak dopatrzą się krytycy; podziwiam Poetkę za to, że robi całe życie to co lubi i jeszcze na koniec wyłoiła niezłą kasę. No i pali papierosy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 odpowiedzi na Wisława Szymborska

  1. Scintilla pisze:

    Ale makabra!
    Wydumane – prych …
    No tak, rzeczywiscie umiejetnosc kopcenia w dzisiejszych czasach polityczno- profiktaktycznej zdrowotnosci to odwaga w czystej formie.
    A juz na pewno zasługuje w na
    wspomnienie przy takim nazwisku …

  2. M. pisze:

    To bardzo Cię prosze usiądź i napisz. Przydałaby sie jeszcze jedna Szymborska. Powodzenia.

  3. mojeksiazki pisze:

    kocham „polityczno-profilaktyczną zdrowotność”, może coś więcej na ten temat?

  4. Balbinka pisze:

    Nie masz racji! Szymborska jest poetą (tak!) niezwykłym: przenikliwym, mądrym i zabawnym jednocześnie- co poetom ,generalnie, rzadko się zdarza.
    Poza tym ona jest piszącą kobietą , której pisarstwo nie jest „kobiece.” Ja lubię ją za to , że nie pisze o swoich chłopakach, rozstaniach, zdradach,mężach, ciążach itp., itd.
    I wiersz Szymborskiej z dedykacją dla Ciebie:

    „Allegro ma non troppo”

    „Jesteś piękne!- mówię życiu –
    bujniej już nie można było!
    Bardziej żabio i słowiczo,
    bardziej mrówczo i nasiennie.

    Jaki polny jest ten konik!
    Jaka leśna ta jagoda!
    Nigdy bym nie uwierzyła,
    gdybym się nie urodziła.

    Zabiegam mu drogę z prawej,
    zabiegam mu drogę z lewej,
    Staram mu się przypodobać,
    i przymilić, patrzeć w oczy.

    Szarpię życie za brzeg listka,
    Przystanęło? Dosłyszało?
    Czy raz jeden,
    choć przez chwilę,
    dokąd idzie zapomniało…?”

  5. mojeksiazki pisze:

    No właśnie. Kompletnie mnie nie rusza ten wiersz, ale doceniam „produkt”, który wpływa na tak wiele osób. Trzeba było aż Nobla, żeby ludzie poczuli, że kochaja Szymborską. To socjotechnika.

  6. obecny pisze:

    Ten tomik, z tego samego roku wydania sprawił, że do Szymborskiej zapałałem szczerą miłością. Kupiłem go na długiej przerwie w czasach licealnych w pobliskiej księgarni. Mój egzemplkarz miał jedną „wadę” – środek był do góry nogami w stosunku do okładki. Dziś uważam, że to była zaleta, może dlatego, że kiedyś komuś pożyczyłem tę książkę i już jej – oczywiście – nie odzyskałem…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *