Marek Aureliusz

„Rozmyślania” wydane przez PIW w 1984 roku, w tej klasycznej serii z miękkimi, „marmurkowymi” okładkami, w różnych kolorach – ta ma akurat kolor błękitny. Nakład jest piękny, 20 tys. egzemplarzy a cena jeszcze piękniejsza na tamte czasy, czyli rok 1984, złotych 100. Ten papier pożółkł, kartki są grube i „tłuste”, książka pachnie swoimi latami, kurzem i mądrością.
„Dziadkowi Werusowi zawdzięczam łagodność i równe usposobienie” – cóż za piękne zdanie na początek – w klasycznej teorii „pierwszego zdania” przyznałbym cezarowi zaszczytny tytuł i wyróżnienie. Jak jest się młodym należy czytać wszystko na co później nie będzie czasu ani ochoty ani sił. I uczyć się słuchać Billy Holiday, bo też potem nie przemówi do zmanierowanych dusigroszy. No i mieć dobrych nauczycieli, którzy nauczą przestrzegania reguł, moralności i przede wszystkim stoicyzmu.
W takich dziwnych czasach, ponurych lat 80-tych, czytałem tego Marka, przekładałem wraz z innymi, mądrymi książkami, uczyłem się reguł, ale zdawało mi się, że to pójdzie na marne, że tracę czas na filozofię. A może liczył się też piękny snobizm, oddzielnie się od tego świata niewolnicy Isaury od tych szarości, przyziemności i braku refleksji.
Nie każdy wie, że Marek miał trzynaścioro dzieci i to z kobietą, którą poślubił z obowiązku. Dzieci umierały równie łatwo jak się rodziły – przeżyło swego ojca tylko pięcioro.
Stoicyzm Marka odrzucał logikę a jedyną nauką godną dla ludzi jest etyka, bo tylko ona właściwie pokieruje ludzkim życiem. Dla osób wychowujących dzieci ważne są zdania, które odrzucają nakazy i zalecenia a kierują się raczej ku nawracaniu umysłu i przekonywaniu jak należy postępować. Ta filozofia skłania ku rezygnacji i sceptycyzmowi a jednocześnie wskazuje, że Natura jest etyczna i sprawiedliwa. No i stoicy stawiali na rozum, co zdaje się przemawiać do wielu, także do mnie.
„Rozmyślania” to aforyzmy, luźne zdania, które można czytać od czasu do czasu. Ale raczej stoi spokojnie na półce obok Platona i Kanta, takie różnokolorowe okładki, mądrość na każde skinienie, zakurzone inne światy, jakieś zasady, które teraz wciska nam rzeczywistość, nakarmiona prze lata mądrością wieków.
„Najlepszym sposobem obrony jest nie odpłacać pięknym za nadobne” – i weźcie sobie to do serca, bo warto słuchać mądrych umarłych.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Marek Aureliusz

  1. langrafia pisze:

    widzę u ciebie na półce Lem. Wysoki zamek. Czy wiesz do jakiej ksiązki fantastycznej nawiązuje?

  2. jankiel pisze:

    dance naked under palmtrees

  3. andy pisze:

    Też lubię Marka Aureliusza i chyba mam to samo wydanie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *