Josif Brodski

„Pochwała nudy”; eseje w serii „Znaku”, ładnie wydane, fioletowa okładka z marmurowym posągiem, cena 15 zł, wydanie z 1996, czyli dosyć niedawno, po śmierci poety; jak umarł Brodski to odczytałem to jako coś bardzo niesprawiedliwego: geniusz, który mógł na koniec swojej drogi napisać jeszcze tak niesamowite wiersze…; Brodski tworzy zdaniami, wierszami niezwykły klimat, jakiś mistyczny krąg, trochę jak z elegii zimowych, gdzie sztuka jest najważniejsza, gdzie świat ze sklepami Społem to mit; eseje: „Jak czytać książki” czy „W hołdzie Markowi Aureliuszowi” to powinna być lektura obowiązkowa; „Pochwała nudy”, to mowa wygłoszona dla absolwentów jednego z collegów i czyta sie to rewelacyjnie: „Nuda znana pod różnymi pseudonimami – uprzykrzenie,zniechęcenie, znużenie, chandra, melancholia, marazm, apatia,obojętność, otępienie, letarg, ospałość, stupor to zjawisko złożone…”; książka, którą mógłbym wziąść na bezludną wyspę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Josif Brodski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.