Josif Brodski

„Pochwała nudy”; eseje w serii „Znaku”, ładnie wydane, fioletowa okładka z marmurowym posągiem, cena 15 zł, wydanie z 1996, czyli dosyć niedawno, po śmierci poety; jak umarł Brodski to odczytałem to jako coś bardzo niesprawiedliwego: geniusz, który mógł na koniec swojej drogi napisać jeszcze tak niesamowite wiersze…; Brodski tworzy zdaniami, wierszami niezwykły klimat, jakiś mistyczny krąg, trochę jak z elegii zimowych, gdzie sztuka jest najważniejsza, gdzie świat ze sklepami Społem to mit; eseje: „Jak czytać książki” czy „W hołdzie Markowi Aureliuszowi” to powinna być lektura obowiązkowa; „Pochwała nudy”, to mowa wygłoszona dla absolwentów jednego z collegów i czyta sie to rewelacyjnie: „Nuda znana pod różnymi pseudonimami – uprzykrzenie,zniechęcenie, znużenie, chandra, melancholia, marazm, apatia,obojętność, otępienie, letarg, ospałość, stupor to zjawisko złożone…”; książka, którą mógłbym wziąść na bezludną wyspę.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na Josif Brodski

  1. blacksherry pisze:

    a tak apropos nudy – mama powtarzała mi wiecznie, że człowiek inteligentny nie nudzi się nigdy, ale z drugiej strony nuda czasem po prostu wydaje się konieczna, więc chyba i ja pod hasłem „pochwała nudy” bym się z miłą chęcią podpisała 😀

  2. Vilya pisze:

    Wzięłabym zarówno „Pochwałę nudy”, jak i wszystko, co Brodski napisał… 🙂

  3. Bibliomisiek pisze:

    Po latach wracam do Twojej notatki; dawno temu zapadła mi w pamięć. Ostatnio, dumam i podczytuję Brodskiego z tytułu rocznicy śmierci; zebrało mi się też na refleksje na blogu. Dziś wróciłem do Twoich notatek o „Pochwale” i „Ostatnich”, by z pewnym rozbawieniem odkryć, że chyba bardziej mi zapadły w pamięć niż sądziłem. A może po prostu te same eseje podobnie odbieram? Możliwe. „Krzykną zaraz mądre gremia / która skąd fraza jest ściągnięta” 😉 Tak czy inaczej pozdrawiam serdecznie.

    Wspomniana notatka: http://bibliomisiek.blogspot.com/2012/02/zima-nade-mna-josif-brodski.html

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *