Beigbeder 29,99

 

       W Polsce kosztowała 29,99, a we Francji ukazała się pod tytułem 99 franc, potem już 14,99 euro, a w Anglii 9,99 funtów. Z tego prostego zestawienia wynika, że tylko my nie przepłaciliśmy. Czyżby? Zamarzyłem sobie mieć tę książkę, nawet nie pamiętam już z jakiego powodu – pewnie ktoś mnie delikatnie naprowadził. Pamiętam jak leżała bezradnie w taniej księgarni i kosztowała jeszcze mniej.

       Kiedy jej zapragnąłem, pojawiła się na allegro i szybko licytowana osiągała cenę przekraczająca zdrowy rozsądek. Możecie ją kupić za 150 zł, choć mnie się udało za 36 zł. Nie jest warta więcej niż ma w tytule, nie doceniają jej nawet panie z wydawnictwa Noir Sur Blanc, które na moje pytanie czy nie warto by Biegbedera wznowić odpisały:
 „nie planujemy dodruku tej pozycji. To nie pierwszy nasz tytuł, który jest tak wysoko ceniony na aukcjach, ale to wcale nie oznacza zapotrzebowania na dodruk. wystarczy 100 osób zainteresowanych tytułem, żeby wywindować jego cenę. Żeby zrobić dodruk powinno ich 1500-2000 – a księgarzy czytelnicy o tę książkę nie pytają, nie ma więc na nią większego zapotrzebowania. Możemy się zastanowić nad produkcją e-booka.”
        
Okazuje się, że autor dosyć ciekawie układa sobie życie i z pewnością musi być osobowością kontrowersyjną dla typowego Francuza, bo już dla typowego Polaka byłby nie do zniesienia. Otóż:
– rzeczywiście pracował 10 lat w reklamie, stąd z łatwością opisał ten światek i go sponiewierał
– w czasie wyborów pracował dla kandydata komunistów choć jest bogatym przedstawicielem mieszczaństwa
– aresztowany za wciąganie kokainy z maski samochodu kiedy miał 42 lata
– był prezenterem telewizyjnym oraz pracował dla wydawnictwa Flammarion.

       29,99 czyta się łatwo i szybko. Powieść rozpędza się, ale w połowie rozłazi. Bohater zaczyna jęczeć i wkurzać a wszystko co robi jest tylko pozą, bo tak naprawdę nie wierzę mu wcale. Garść faktów na temat reklamy – ale wszyscy je doskonale znamy, trochę sloganów, kilka prawd, opisy mechanizmów, reklama jako czart, jej perfidia i władza. Powiedzmy, że autor to uporządkował i wybebeszył, ale my to wszystko wiemy.

      Ale.

      Nakręcono film na jej podstawie i można go w całości, w odcinkach obejrzeć na you tube. Wybrałem ostatnie 30 minut filmu i kompletnie nie odpowiadają treści książki – kolejna manipulacja, do tego z dwoma, alternatywnymi zakończeniami. Nie zdradzę różnić, kto zechce niech porówna. Na koniec przygody z Beigbederem (czy wszyscy interesujący Francuzi muszą mieć skomplikowane nazwiska jak Houellebecq?), powiedzmy, że wydał książkę Francuska powieść, za którą dostał najważniejszą, francuską nagrodę literacką, podobno jest bardzo proustowska, wydało ją to samo wydawnictwo co 29,99, ale nie chce mi się jej kupować – poczekam, aż zdrożeje na allegro.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *