Bohumil Hrabal

„Przerwy w zabudowie”, wydawnictwo NOWA 1989, wydanie II; kufelki piwa z pianką otaczają armatę z sowiecką gwiazdą na białej okładce, a z tyłu bosa noga Bohumila, oraz mały kufelek z piwem, podobny do tego, którego miałem w dzieciństwie, choć piwa z niego nie piłem. Niezależne wydawnictwo i stąd maszynowy druk, maleńkie literki – ciężko się czyta. Do Hrabala to ja mam ambiwalentne podejście, choć im jestem starszy, tym lepiej mi on smakuje. Właśnie sobie uświadomiłem, że z przyjemnością sobie tą książeczkę przez święta poczytam.
Pożółkły grzbiet świadczy o lichym papierze – cena 2000 zł, mówi, ż książki kiedyś były rzeczywiście tanie. Czeski tytuł oryginalny to „Proluku”, co podobno znaczy puste miejsce między domami, gdzie można wybudować plombę.
Relacja żony Hrabala spisana przez samego Hrabala, opowiada po prostu o ich życiu, ale przecież i tak wiadomo, że jest to doskonała literatura.
Te 100 stron kupiłem nie wiem gdzie, choć tego typu literaturę w roku 1989 sprzedawano już masowo, nawet w księgarniach – może na uczelni, gdzie stoisko z niezależną literaturą było obficie zaopatrzone.
Hrabal był bardziej zdolny niż Kundera, ale historia nie jest łaskawa i często nagradza nie tych, którzy na to zasługują. Mam nadzieję, że po tym zdaniu ktoś się na mnie rzuci z pazurami…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

7 odpowiedzi na Bohumil Hrabal

  1. Margot pisze:

    Ostatnio odebrałam niezwykle miłą przesyłkę – w niebieskiej kopercie zapamiętana z dzieciństwa „Ronja, córka zbójnika”… Coraz bardziej lubię podróże w dzieciństwo właśnie, coraz mniej chętnie sięgam po tzw. „poważne dzieła”…

  2. terra bez pazurów pisze:

    no cóż, ja wielbię obu miłością wielką i egzaltowaną, choć niby nastolatką juz nie jestem, ale ostatnio właśnie podjęłam książkowe zobowiązanie zgromadzenia obu na moich półkach – na razie konsekwentnie realizuję:)

  3. bibliotekarka pisze:

    Niestety, nie rzucę się na ciebie z pazurami. Uważam, że każdy z nich ma w sobie osobisty geniusz. Każdy z nich pisze własną historię na własny sposób. Ja nie umiem powiedzieć, który z nich jest lepszy.

  4. indeks pisze:

    Zbyt glośna samotność Hrabala to jest dopiero wielkie dzieło. Kultowe dla każdego bibliofila. Polecam.

  5. i pisze:

    Hrabal jest lepszym pisarzem od Kundery. To jest jasne, po kilku zdaniach.
    ale Kundera wie jak się sprzedać.

  6. blogoslawiony pisze:

    Ja głównie uwielbiam Hrabala za „Czułego Barbarzyńcę” – świetna książka.

  7. tom pisze:

    nie ulega kwestii że Hrabal lepszy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *